Home / Artykuły / Gazeta Nowodworska - Korzystają nie tylko samorządy.

Gazeta Nowodworska - Korzystają nie tylko samorządy.

Gazeta Nowodworska

Z Pawłem Zajcem, p.o. dyrektora biura Lokalnej Grupy Działania „Między Wisłą a Kampinosem”, o aktywizacji lokalnych społeczności i pozyskiwaniu środków finansowych na ten cel rozmawiał Daniel Szablewski.

 

W jaki sposób Lokalna Grupa Działania zajmuje się aktywizacją mieszkańców gmin Czosnów i Leoncin?

 Naszym głównym celem jest wdrażanie lokalnej strategii rozwoju. W jej ramach beneficjenci występują do nas z wnioskami o pomoc finansową, która może przyczynić się do aktywizacji społeczności lokalnej poprzez różnego rodzaju pikniki, szkolenia, turnieje i obchody świąt niepodległościowych. Poza tym, z własnych środków wykonujemy szereg działań dla beneficjentów, w tym szkolenia, konferencje czy turnieje wsi. Przykładem może być Turniej Wsi organizowany przez gm. Czosnów.
Odbyliśmy ponad 20, a w każdej z gmin byliśmy przynajmniej raz (w tym również w Izabelinie, Błoniu, Kampinosie, Starych Babicach, Lesznie, Ożarowie i Łomiankach – red.). Mówiliśmy o możliwościach pozyskiwania środków na różne przedsięwzięcia. Niektóre ze szkoleń są ukierunkowane na organizacje pozarządowe, czasami skupiamy się na tematach interesujących przedsiębiorców, natomiast innym razem decydujemy się na tematy bardziej ogólne. W poprzednim roku mieliśmy pierwsze spotkanie w Leoncinie, podczas którego wytłumaczyliśmy na co, skąd, gdzie i jak można uzyskać pomoc finansową.

Które szkolenia są organizowane częściej?

W 99% są to te, dotyczące możliwości pozyskiwania środków. Z kolei podczas konferencji na temat dobrych praktyk w organizacjach pozarządowych, chcieliśmy pokazać, że z pieniędzy, które mamy z Programu Rozwoju Obszarów Wiejskich rodzą się w całej Polsce ciekaweinicjatywy i nie zawsze muszą to być kolejne place zabaw albo pikniki. Warto też zrobić coś innowacyjnego, wykorzystując doświadczenia innych gmin czy województw, np. skateparki, wioski tematyczne, w tym grzybową czy miodową, bądź wóz podobny do wozu Drzymały, w którym umiejscowione są dwa ule. Dana osoba może wejść do takiego pomieszczenia, otworzyć przykryty siatką ul i wdychać opary powstające przy tworzeniu miodu, co ma właściwości lecznicze. Oczywiście, kolejny plac zabaw także jest potrzebny, ale pokazujemy, że z tych środków można stworzyć również coś unikatowego. Mnie osobiście podobają się wioski tematyczne i sądzę, że  sprawdziłyby się na naszym terenie. Można byłoby zrobić coś związanego z Wisłą czy Kampinosem.

Co można powiedzieć o inicjatywach nowodworskich?

Jeśli chodzi o duże działania, to gm. Czosnów wystąpiła o dofinansowanie remontu i wyposażenia świetlicy w Brzozówce i Cybulicach, natomiast gm. Leoncin o środki na zagospodarowanie terenu przed urzędem. Biorąc pod uwagę małe projekty, w większości były to przedsięwzięcia tzw. miękkie, czyli pikniki i festyny.

Na jakim poziomie utrzymuje się zainteresowanie mieszkańców szkoleniami na temat pozyskiwania środków?

Wszystko zależy od tego, jak to szkolenie jest rozreklamowane i w jaki sposób lokalne władze przekazują informacje beneficjentom. My mamy ograniczone możliwości, gdyż możemy tylko umieścić je w internecie i poprosić o wprowadzenie na strony gmin. Zdarzało się też, że zamieszczaliśmy informację w lokalnej prasie. Nie ma co ukrywać, że najlepszym sposobem dotarcia do potencjalnych beneficjentów jest informacja przekazana przez pracowników gminy, sołtysów bądź doradców rolniczych. Niestety, jest z tym różnie, ponieważ jedne gminy podchodzą do tego tematu lepiej, w innych występuje trochę mniejsze zainteresowanie. Nam to jednak nie przeszkadza, gdyż prowadziliśmy już szkolenia dla trzech czy czterech beneficjentów.

A jak do tej sprawy podchodzą Czosnów i Leoncin?

W Czosnowie jest to temat całkiem popularny, może z racji tego, że znajduje się tu biuro LGD. Tym samym tych szkoleń w Czosnowie było więcej niż w Leoncinie, gdzie w 2011 roku zostaliśmy zaproszeni przez lokalne władze i na pierwszym spotkaniu pojawiło się dziewięć osób.
W powiecie warszawsko-zachodnim jest różnie. Są szkolenia, na które przychodzi mało osób, ale wyróżniają się również gminy takie jak Błonie i Stare Babice, gdzie pojawia się po 20-30 osób. Wszystko zależy od tematu szkolenia. Jeśli robimy mocno specjalistyczne, m.in dla rolników, wtedy grupa docelowa zawęża się. Na ogólnych spotkaniach pojawia się więcej beneficjentów.

Wspomniał pan o rolnikach. Oni również zgłaszają się do LGD?

Rolnicy korzystają z działania dotyczącego różnicowania w kierunku działalności nierolniczej, w ramach którego mogą otrzymać pieniądze na otwarcie dodatkowej działalności bez obowiązku przechodzenia na ZUS. W 2011 roku dwa wnioski wpłynęły z terenu Leoncina. Jeden dotyczył składu węgla, a drugi przetwórstwa owocowo-warzywnego.

Jak wygląda ten projekt pod względem finansowym?

Można ubiegać się o środki w wysokości 100 tys. zł, czyli maksymalnie do poziomu 50% zainwestowanych pieniędzy. W tym przypadku należałoby wydać 200 tys. zł, aby móc otrzymać 100 tys. zł. Przy odnowie i rozwoju wsi refundacja wynosi do 80%, przy małych projektach do 70%, a przy tworzeniu i rozwoju mikroprzedsiębiorstw do 50%.

Dziękuję za rozmowę.